Misiowacja marzec 2017

Nie wiem kiedy to się stało, ale lada moment będzie marzec! Jeśli jeszcze nie miałaś okazji uczyć się z nami języków obcych i brakowało Ci motywacji do nauki - jesteś w dobrym miejscu. 


5 filmów po hiszpańsku #2

O tym, że oglądanie filmu w oryginalnej wersji językowej niesie dużo korzyści nie trzeba nikogo przekonywać. Przed Wami filmy po hiszpańsku, które polecam na weekend. 

A gdybyś odpuściła?

Chcemy więcej, szybciej, lepiej. Więcej robić, więcej zarobić, więcej wiedzieć, więcej zwiedzać. Najlepiej, by nasz planner pękał w szwach od nadmiaru zajęć a potem zastanawiamy się jak to się stało, że jednak nie mamy dla siebie czasu. Szybciej żyjemy, więcej chcemy, ale czy faktycznie jest nam lepiej? 


Życie jest jak alfabet!

Kiedy ktoś pyta mnie, co słychać, zwykle na moją odpowiedź reaguje dość dziwnie. Komentarze w stylu "nie nadążam", "znów coś zmieniasz" albo "a tak chciałaś x" to już klasyk. A przecież życie jest jak alfabet - nie ma tylko jednej, jedynej litery i poprawnej odpowiedzi.


Misiowacja luty 2017

Za chwilę rozpocznie się ostatni weekend stycznia, dlatego już czeka na Was misiowacja na luty. To idealny czas na zaplanowanie nauki na najkrótszy miesiąc w roku. Nawet jeśli  należysz do grupy osób "od stycznia zacznę się uczyć języka" i jeszcze nie zacząłeś- nigdy nie jest za późno, by do nas dołączyć i po prostu zacząć się uczyć. 

iTysia na youtube!

Obiecywałam, odgrażałam się i gdzieś tam w duszy chciałam i bałam się jednocześnie. Chciałam i nie chciałam i sama nie wiedziałam, o co mi chodzi. Aż w końcu nadszedł ten dzień i oto jestem - wróciłam na youtube :)

Szlifowanie języka dla leniwych - Fiszkoteka

Jak Wasze postanowienia noworoczne? Uczycie się pilnie języków obcych? A może trochę Wam nie wychodzi? Nadchodzę z pomocą - mam dla Was fiszki (tak, wiem, mam do nich ogromną słabość), które z pewnością ułatwią i umilą Wam naukę :) 


Podsumowanie 2016 roku

Miniony rok był dla mnie bardzo dziwny. Niezwykle trudny prywatnie, a jednocześnie działo się tak wiele: zwiedziłam m.in. Dublin, Edynburg, Londyn, Madryt, czy Andaluzję. Poza tym założyłam swoją działalność, uzyskałam stypendium dla nauczycieli hiszpańskiego w Salamance, stworzyłam swój kurs mnemotechnik online i stawiłam czoła wyzwaniom, które nie powinny się w moim życiu pojawić.

Misiowacja styczeń 2017

Już za moment przywitamy nowy rok. Niech ten 2017 rok będzie wyjątkowy nie tylko dla tych, którzy kontynuują naukę języków obcych, lecz również dla tych, którzy dopiero zastanawiają się jak skutecznie, łatwo i przyjemnie nauczyć się języka. 


Jak spokojnie spędzić święta?

Ten tekst pewnie powinien pojawić się co najmniej dwa miesiące temu by dotrzeć do tych z Was, którzy mają długą na 2 metry listę rzeczy do zrobienia. Sprzątanie, gotowanie, prasowanie, pranie i cała masa innych dziwnych rzeczy, które robicie tylko dwa razy do roku a ja się zastanawiam, po jakiego grzyba robić to akurat przed świętami.


Misiowacja grudzień 2016

Oto ona - misiowacja grudniowa 2016, czyli kończymy kolejny rok z misiami i motywacją, jaką ze sobą niosą. Grudzień zwykle jest bardzo pracowity, dlatego w tym poście oprócz plannera nauki języków obcych i kolorowanki motywacyjnej znajdziesz też rady jak znaleźć czas na codzienny kontakt z językiem obcym, gdy nie wiesz w co ręce włożyć.

Misiowacja listopadowa 2016 + konkurs

Dokładnie rok temu przyszedł mi do głowy pomysł, by zmotywować do systematycznej nauki nie tylko siebie, lecz również Was, zamieszczając na blogu misiowację listopadową. Jeśli chcesz dołączyć do grona uczących się języków obcych i wziąć udział w konkursie - czytaj dalej :)


Żyję w cieniu zmarłej siostry...

Wiesz, jak to jest, gdy wciąż porównują Cię do kogoś innego? Do siostry lub brata i Ty jesteś tym  gorszym, złym albo w ogóle nikt Cię nie zauważa? Gdy wymaga się od Ciebie więcej niż od kogokolwiek innego i wszystko jest nie takie jak być powinno? Witaj w moim świecie! 

źródło: empik.com

Mam na imię Jamie a moja siostra mieszka na kominku. Dosłownie. W sumie mam dwie siostry, ale tylko jedna z bliźniaczek żyje i na pewno nie jest jej łatwo patrzeć na Rose zamkniętą w urnie postawionej na kominku. Nie płakałem po Rose, chociaż jej śmierć z pewnością nie jest typowa. Nie będę Wam jednak zdradzał o co chodzi, bo moja opowieść jest bardziej skomplikowana, niż można się spodziewać. Wciąż wierzę, że mama mnie kocha i jej na mnie zależy i nie dociera do mnie, że moja matka to egoistyczna istota, która tak naprawdę ma nas gdzieś i nie chce obronić nas przed tatą, bo woli spędzać czas ze swoim gachem...


Gdybym miała opisać powieść "Moja siostra mieszka na kominku" Annabel Pitcher z punktu widzenia małego chłopca, pewnie zaczęłabym tak jak powyżej. Nie widzę w tej historii zbyt wielu ciepłych sytuacji, o których pisali inni czytelnicy. Jest to opowieść o wyjątkowo trudnej sytuacji rodzeństwa, które nie dość, że straciło siostrę, to jeszcze musi poradzić sobie z pijącym ojcem i wciąż wierzy, że jego matka jest dobra. Biedny Jamie należy do tego kręgu nieszczęśliwców, którzy zamiast wspaniałych rodziców dostali słabego ojca, który załamał się po utracie córki i pije, by zapomnieć, oraz matkę egoistkę, która olewa swoje dzieci i daje dyla ze swoim nowym kochankiem. Do tego starsza siostra Jamiego, Jas, zajmuje się nim i zastępuje mu rodziców, chociaż jest w bardzo trudnym dla siebie momencie życia. To musi chwytać za serce, nawet jeśli nie znacie takich sytuacji z własnego życia.


PS Wiecie, że tę książkę czytają w UK jako lekturę obowiązkową? Polecam, bo czyta się ją naprawdę szybko, ale wrażliwym osobom, zwłaszcza z trudną sytuacją życiową z pewnością wyciśnie sporo łez z oczu!

Wcześniej z pewnością widzieliście już tę książkę na moim instagramie klik.

Wpis powstał przy współpracy z wydawnictwem Papierowy Księżyc.

Misiowacja październik 2016

Nastał październik - ten piękny miesiąc właśnie powitał mnie burzą (to w UK naprawdę rzadkość!), ulewą i gradem. Na szczęście w zanadrzu mam kolorowe kredki, misiowację i co nieco do nauki języków obcych. To jak, zaczynamy? 

Czy warto się zmuszać?

Czasem, gdy się po prostu nie chce zastanawiamy się, czy się zmusić i coś zrobić, czy lepiej odpuścić. Często łatwiej i bezpieczniej wybrać tę pierwszą opcję- zmuszamy się, robimy co trzeba i mamy problem z głowy. Czasem jednak nie warto się zmuszać.