Co tym razem wymyśliłam? Mój pierwszy minikurs online w tym roku!

Nie wiem czy ktokolwiek z Was pamięta, że zeszłej jesieni stworzyłam minikurs języka hiszpańskiego online. W międzyczasie zmieniło się całkiem sporo i gdzieś, spomiędzy mojej niepewności i obaw wszelakich wyłonił się on – pomysł na minikurs.

Zerknijcie tutaj, stworzyłam filmik:

Jak widzicie otwieram się na nowości (może dzięki takim grupom jak wszystkiego kreatywnego! i powiedz tak! ?) i wypróbowałam kompletnie dla mnie nowe narzędzie biteable.com Co prawda już wiem, co powinnam zmienić i ulepszyć, ale mimo wszystko jestem meeega zadowolona, że już coraz bliżej do kursu i że naprawdę go robię 🙂
Kurs mnemotechnik, czyli zapamiętywania, będzie krótki i intensywny i już teraz możecie wyrazić zainteresowanie nim. Zapisanie się na listę jest jedynie informacją “daj mi znać co, gdzie i kiedy a ja zdecyduję czy chcę w tym brać udział”, także nie zobowiązuje Was absolutnie do niczego, za to ze swojej strony obiecuję wysłać Wam w odpowiednim czasie informacje na temat mojego nowego minikursu. Dla osób, które zapiszą się na listę oczekujących przewiduję kilka prezentów do wyboru:)
Aby to zrobić klikaj tutaj.

Dlaczego kurs zapamiętywania? Pisanie o mnemotechnikach pracy dyplomowej nie sprawiło, że nie chcę już mieć z nimi nic do czynienia. A skoro wierzę, że każdy z nas może zapamiętywać lepiej, szybciej i przyjemniej, to wpadłam na to, by jeden z moich planowanych na ten rok kursów zrobić właśnie na ten temat.

Minipróbkę użycia nieco innych technik w celu zapamiętania mogliście już widzieć u Marty (Zafascynowana życiem), która opublikowała już jakiś czas temu moje opracowanie tematu uczenia się angielskiego w nieco inny sposób klik.

Co myślicie o minikursie zapamiętywania? Uczestniczyliście kiedyś w takich zajęciach? A może chcielibyście dołączyć do oczekujących? Jeśli tak śmiało wchodźcie tutaj i do zobaczenia na Facebooku, instagramie czy snapie 🙂

PS Kolejna część wycieczki do Hiszpanii już w sobotę, w czwartek pojawi się misiowacja lipcowa 🙂

Martyna Tadrowska - wulkan energii. Kocha alpaki, uczy hiszpańskiego i przeżywa właśnie kolejną życiową przygodę w Wielkiej Brytanii. W wolnym czasie sama nie wie co ze sobą zrobić bo co chwilę namalowuje jej się coś nowego i ją "nosi".

3 Comments

  1. Dagmara Lis
    29 czerwca 2016

    Ciekawa sprawa, nie słyszalam nigdy o tego typu technikach 🙂

    Odpowiedz
  2. Agnieszka
    29 czerwca 2016

    Ciekawy wpis i ciekawy kurs!:)

    Odpowiedz
  3. Aleksandra ma kota
    29 czerwca 2016

    Fajna sprawa taki kurs, nic nie tracimy a wiele nam to może ułatwić – nie tylko w nauce języków ale też i w codziennych obowiązkach 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *