Otwórz się na nowości!

Kiedy ostatnio zrobiłaś coś po raz pierwszy? Zastanawiasz się nad tym, co? I pewnie myślisz, że masz nudne życie, bo nie ma nic takiego. A może się mylę? Oby!

 

Mój pierwszy raz…

Z czym Ci się kojarzy? Wielu ma wiadome skojarzenia. Inni zastanawiają się nad pierwszym lotem samolotem, pierwszą randką, pierwszym dniem na uczelni / w nowej pracy i tak możemy mnożyć… Ale nie zauważamy takich małych pierwszych razów. Pierwszy powrót do treningów,  obce słówko, które pamiętamy, nowy sposób przygotowania czegoś. Tak, to też są nowości, pierwsze razy, które możemy przeżywać codziennie. Jeśli do tego dodamy nowe smaki, inne niż zwykle sposoby wykonywania czynności i całą masę innych, wydawałoby się zwyczajnych, rzeczy – codziennie robisz coś nowego!

Ale czy to widzisz?

 

Przecież moje życie jest nudne, nic się nie dzieje! 

Naprawdę? A gdy idziesz inną drogą do pracy, wybierasz inny park do spacerowania albo po raz pierwszy rysujesz alpakę (a nawet dwie od razu!) to jest nic?

Spójrz, to moje dwie alpaki. Nigdy nie rysowałam alpak, chociaż je kocham. Wiesz dlaczego nie rysuję? Bo nie umiem. Wstydzę się, twierdzę, że nie umiem i nie będę. Dzisiaj po raz pierwszy o tym mówię i to całkiem głośno. Tak, to moje dwie krzywe alpaki. Wiem, mogłabym kogoś poprosić o ich narysowanie albo ściągnąć z sieci, ale chciałam to zrobić SAMA. Po mojemu. A skąd pomysł, by narysować alpakę?

Zainspirowała mnie zabawa na jednej z facebookowych grup, o której już kiedyś Wam pisałam – to właśnie tu wymyślamy nowości, których chcemy spróbować, wytyczamy sobie wyzwania, motywujemy i wspieramy wzajemnie. Koniecznie zajrzyj, jest co robić i aż się chce działać dalej!

 

Po co mi nowości? 

Nasz mózg lubi nowości. Wiem, że rutyna nam pomaga, wzmaga poczucie bezpieczeństwa, ale niestety, także rozleniwia. I to bardzo. I jeśli miałaś problem z odpowiedzią na pytanie tytułowe – zainteresuj się czymś nowym. Zrób listę nowości, czegoś co byś chciała spróbować, zrobić. To może być coś tak małego jak dodanie pomarańczy do herbaty zamiast cytryny albo coś tak szalonego jak lot do Peru 😉

U mnie lista nowości, możliwości i celów stale się wydłuża i jestem w szoku jak wiele potrafię zdziałać. Z poprzedniej listy zrealizowałam 9 nowinek a 10 jest w trakcie realizacji. A ja czuję, że żyję i działam. Nie jest to tylko działanie w sieci, lecz także offline, a moich pierwszych razów jest coraz więcej!

Na zdjęciu głównym po raz pierwszy widzę maltańskie jaskinie w drodze do Blue Grotto – jedno z moich marzeń (zachcianek?) właśnie się spełniało. I pewnie o tym napiszę jak już opadną emocje 😉

 

To jak, co ostatnio zrobiłaś po raz pierwszy? Albo co zrobisz nowego w nadchodzącym miesiącu?

 

Martyna Tadrowska - wulkan energii. Kocha alpaki, uczy hiszpańskiego i przeżywa właśnie kolejną życiową przygodę w Wielkiej Brytanii. W wolnym czasie sama nie wie co ze sobą zrobić bo co chwilę namalowuje jej się coś nowego i ją "nosi".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *