Przerwij krąg złości!

Co robisz?! Czemu rozlałeś zupę?! Czego znów nie rozumiesz?! Z czym masz problem?! Pytania zadawane napastliwym tonem, złość kipiąca z każdego słowa. Tak naprawdę nie z naszej winy...



źródło: shutterstock


Wściekasz się. Nieważne o co: coś poszło nie tak, ktoś cię wkurzył, pojawił się problem. Nie izolujesz negatywnych emocji tylko działasz pod wpływem impulsu. Nerw idzie dalej. Rozmawiasz z kolejną osobą, wściekasz się na nią, wpływasz negatywnie na jej nastrój bo sam masz tak dużego nerwa że spokojnie można nazwać go wkurwem. Kolejna osoba nic nie zrobiła, ale negatywne fluidy wpływają na nią i jeśli tak jak ty nie umie tego zatrzymać przekazuje to dalej. Bardzo często nieświadoma. 


Zbieram opieprz za kogoś. Dostaje mi się rykoszetem za to, że ktoś ma focha albo  się z kimś posprzeczał i musi się wyżyć. Co gorsza- często zdarza mi się to samo.


Jak przerwać krąg złości? 

Skoro już mamy do czynienia z duużą złością trzeba wiedzieć jak ją opanować. Najlepiej nabrać dystansu i każdy z nas musi nauczyć się jak to zrobić.  W przypadku gdy dostało nam się po raz kolejny rykoszetem za kogoś mamy kilka technik do wyboru: 

1. Obrazić się

Wszak rozmówca też walnął focha i żaden problem zrobić to samo. Problem rozwiązany ;) 

2. Pokłócić się
Możemy po prostu odpowiedzieć i dać się ponieść nerwom. Wtedy nakręcimy spiralę gniewu, bo kłótnia wzbudzi w nas więcej negatywnych emocji i znajdziemy jeszcze więcej powodów do wyładowania się. W tym przypadku nie ma mowy o przerwaniu kręgu i nabraniu dystansu - wylecą kolejne trupy z szafy... 

3. Wyjaśnić, że nie ma się związku ze sprawą i takie traktowanie nie jest zbyt przyjemne

Niekiedy działa a niekiedy kończy się obraniem przez rozmówcę taktyki nr 1. Bywa, że wścieklun się opamięta a nawet przeprosi i atmosfera się oczyści. Nie ma na to jednak reguły, często należy wdrożyć kolejną technikę czyli 

4. Olać

Nabranie dystansu bardzo często wiąże się z olaniem sytuacji na które nie mamy wpływu. Na nastrój drugiej osoby niby wpływ jakiś mamy, ale nie oszukujmy się - nie zbawimy całego świata. Skoro nasz rozmówca ma nerwa i wyżywa się na nas należałoby odpuścić.W ten sposób dajemy tej osobie czas na ochłonięcie. Uśmiechnij się i rób swoje.
Czasem, jeśli jest to bliska osoba warto pozwolić się wykrzyczeć ;) A najlepiej iść razem na spacer (albo wypić gorącą czekoladę).


Ogólnie bardzo łatwo jest się zirytować samym faktem, że ktoś na nas się wyżywa. To, w  jaki sposób zapanować na złością jest kwestią indywidualną, ale warto znaleźć odpowiednią metodę radzenia sobie z negatywnymi emocjami, by nie przekazywać jej dalej. Po co nakręcać spiralę nienawiści?

A Wy, jak radzicie sobie ze złością, zwłaszcza innych osób? 

2 komentarze:

  1. I znowu napisałaś posta do mnie :) I nie jest to kwestia brania wszystkiego nazbyt do siebie. Dziś miałam właśnie taki koszmarny dzień. Co prawda przeprosiłam, ale co wysłuchałam to moje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mamy jakieś połączenie telepatyczne :D

      Usuń