Spaghetti Tysio-nara!

Są takie dni, kiedy gotować się nie chce, ale coś by się zjadło. A że lenistwo potrafi niekiedy totalnie zniszczyć obiad, warto z nim trochę powalczyć. Jeśli nudzi cię kotlet z ziemniakami i marzy ci się spaghetti carbonara - świetnie trafiłeś.



No, może nie do końca świetnie, bo koło spaghetti carbonara to mój twór nawet nie leżał, ale zainspirowana wspomnianym dziełem stworzyłam makaron Tysio-nara. Werdykt publiczności - danie ustępuje tylko pierogom i zrazom. W ten sposób stanęłam na podium otrzymując brązowy medal. Miało być coś na szybko, no i nie spodziewałam się, że mój eksperyment wyjdzie, w końcu co to ma być - carbonara z jogurtu, bez szynki?


Składniki: 

*makaron
*pierś z kurczaka (albo dwie)
* kiełbaska (albo szynka)
*1,5 cebuli
*3-4 ząbki czosnku
*5-6 łyżek jogurtu naturalnego (greckiego)
*2 plastry sera żółtego (albo starty ser w kawałku)
*2 jajka
*przyprawy do smaku

Składniki trochę jak w przypadku pizzy domowej nawinie- co się nawinie to wrzucasz :)

Przygotowanie: 

1. Pierś z kurczaka i kiełbaskę pokroić na malutkie kawałki, wrzucić na rozgrzaną patelnię, dodać pieprz i sól i smażyć na oliwie przez chwilę. Zdjąć mięso z ognia, przerzucić na talerz.

2. Pokrojoną w kawałki cebulę zeszklić na oliwie. Przerzucić na talerz, wrzucić na patelnię pokrojony czosnek i podsmażyć przez moment. Podsmażony czosnek dorzucić na talerz.

3. Ugotować makaron. W międzyczasie zrobić sos- wymieszać jogurt z roztrzepanymi jajkami i startym serem (lub dość drobno pokrojonym), dodać pieprz (duuuużo!), sól i ulubione przyprawy.

4. Wrzucić do woka wszystko z talerza i podgrzać. Dorzucić makaron, wymieszać wszystko razem i potrzymać chwilę na ogniu.

5. Wlewać powoli sos mieszając, poczekać jedynie do ścięcia jajka (by sos oblepił makaron) i zdjąć z ognia.

6. Dodać jakieś zielsko na górę, bo ładnie wygląda (u mnie pietruszki zabrakło).



W moim przypadku patelnia była bardzo mała, dlatego kluczową rolę odegrał talerz (i pokrywka do woka). Jeśli jednak masz dużą patelnię możesz wrzucić składniki po kolei (zaczęłabym od kiełbasy).


Spaghetti Tysio-nara to danie idealne na ostatnią chwilę, gdy naprawdę nic ci się nie chce a stanie przy garach to ostatnie o czym myślisz. Przygotowanie to jakieś 30 minut, więc nie ma tragedii a nie będziesz musiał myć talerzy - wszystko zostanie z nich sprzątnięte :)

3 komentarze:

  1. Przyjedz i mi zrób. Bardzo, bardzo proszę!!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale fajne danie :) uwielbiam łamanie przepisów niczym mój ukochany Karol Okrasa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A zastanawiałam się właśnie, co mam zrobić z piersią z kurczaka wyjętą na obiad :)
    Wypróbuję przepis :)

    OdpowiedzUsuń