Poniedziałkowa piątka 2015 #17

Z przerażeniem stwierdzam, że już prawie wrzesień! Korzystając z wolnych chwil zapraszam Was na poniedziałkową piątkę :) 







W minionym tygodniu podrzuciłam Wam przepis lazania dla leniwych oraz szybkie spaghetti. W kwestii języków - zastanawiałam się jak nauczyć się języka obcego i dałam Wam znać o konkursie, w którym możecie wygrać kurs angielskiego na Malcie w bardzo prosty sposób - klik.


Tydzień temu napisałam Wam o ostatnio przeczytanych książkach  a teraz nic ciekawego nie przychodzi mi do głowy - moje obowiązki już się majaczą na horyzoncie i zaczynam panikować, co jest u mnie totalną normą. Do tego cały czas mam nadzieję, że nie zawiodę Was moim pilotażowym minikursem i liczę na to, że nie okaże się on totalną klapą.

Odkryciem tygodnia jest dla mnie powrót do bajek znanych z dzieciństwa. Nie wiem jak to się stało, ale w środku nocy oglądałam te filmiki i wyłam jak mały dzieciak.








Najchętniej obejrzałabym je w oryginale. Ale po co niszczyć wspomnienia? :)


Na pewno uniknęłabym płaczu gdybym kupiła piżamę lisa. O taką





Albo kapcie króliczki. One na pewno chronią przed złem tego świata!



Zamiast tego do domu zabrałam misie na ciastkach




i wspomnienie dzieciństwa w postaci cukierków, których nie wolno mi gryźć (były na instagramie)




Nie miałam o tym pisać, ale dla ludzi o mocnych nerwach i dla tych, którzy nie zgadzają się z feministkami -uwaga, obrzydliwe [po angielsku]. Dodaję, bo wstrząsnęło mną to co przeczytałam. Nie miejcie do mnie żalu jeśli zdecydowaliście się czytać - mi zabrakło słów.

2 komentarze:

  1. gdzie kupiłaś tak piękną piżamkę - liska :)??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie kupiłam, bo się waham, ale są w Primarku :D

      Usuń