Poniedziałkowa piątka 2015 #10 potrójne combo

Jak już Wam pisałam nie wylewam tutaj swoich żali. Nie bombarduję Was setkami postów w stylu "zła migrena marnuje mi życie". Nie chciałam też rzucać mięsem na to wszystko, co mnie otacza. W końcu nadszedł czas na podsumowanie ostatnich tygodni. 





Gdy nie ma mnie tutaj staram się być na instagramie i facebooku, więc mam nadzieję, że jesteście na bieżąco ;)


Jeśli chodzi o studia

* sesja zaliczona i uczczona 


Mój pierwszy raz w Bobby Burger Bydgoszcz - szału nie ma, ale do piwa spoko ;)


*praca na filologii oddana (dokładanie rok po uzyskaniu tytułu magistra administracji) teraz mogę Wam zdradzić ogólny temat tego cuda - użycie mnemotechnik w nauczaniu słownictwa ;) czyli jak uczyć się szybciej i przyjemniej w zgodzie z mózgiem


Kolejny etap prawie za mną, jeszcze tylko dwie obrony we wrześniu i tyle :) 


*Z uwagi na ciągłe dopracowywanie mojego dzieła w moich żyłach płynęła kawa z mlekiem :

zawsze zastanawiam się czy jest sens myć kubek skoro za chwilę zrobię kolejną kawę? i tak oto zawsze na zdjęciach kubki są unurane jak świnki ;P 


Z serii przyjemności :

* mama zrobiła mi racuchy

*zrobiłam naleśniki z truskawkami


*wcinałam kilogramy czereśni


* znów pożarłam swój ulubiony deser + spróbowałam kawy z aperolem



i już pewnie widzicie po wystroju, że to Beyrouth


*spróbowałam kaparów i innych takich  w Farfalla pizza 








* skoczyłam też z Babcią do Spiżarni


* mozarella + pomidor + oliwa z oliwek = najszybsze jadło świata


* spróbowałam chipsów jabłkowych o smaku toffi - nie lubię 





* zakończyłam współpracę z wieloletnim uczniem, za co mi podziękował: 



*Spróbowałam Becherovki i jestem na tak :)


*zaliczyłam samotny spacer nocą po Bydgoszczy 


 * byłam na weselu a dzień po nim pożarłam obiad w Katarynce 


* na koniec wypiłam kawę w Sowie i zwiałam na wakacje :D




Nutka ostatnich tygodni to:



Co u Was? Odpoczywacie? 

2 komentarze:

  1. jestem ciekawa smaku kawy z aperolem, całkiem przyjemne połączenie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie pożar w burdelu ;) o odpoczynku to dopiero marzę. A za te zdjęcia pyszności to masz u mnie przerabane, zjadlabym wszystko!!!

    OdpowiedzUsuń