Paznokcie hybrydowe - czy warto?


Paznokcie są  ozdobą kobiety.  Czasem się łamią a czasem rosną jak szalone i wzbudzają zazdrość i podziw innych. Sposobów na ich pielęgnację i zdobienie jest mnóstwo. Które wybrać? 





Nie podobają mi się paznokcie typu szpony i inne sztuczne twory rodem z odpustu. Bardzo często robione są przez laski, które nie mają zielonego pojęcia o tym, co robią ale skończyły pierwszy lepszy kurs i są "specami" od żeli, akryli i innych tipsów. Miałam jednak ochotę na jakąś odmianę...

Zainteresowały mnie dwa rodzaje manicure: japoński i hybrydowy. Na japoński jeszcze trochę poczekam, dziś przybliżę Wam kwestie związane z hybrydami.

Hybrydy, czyli paznokcie hybrydowe to taki dziwny twór - wiedziałam tylko, że lakier utrzymuje się około 2 tygodni i można wyhodować pod nim długie paznokcie. Ze względu na ciekawość i brak czasu na pielęgnowanie pazurków zdecydowałam się spróbować.



Jak się robi hybrydy? 
U mnie zrobiono manicure hybrydowy na naturalnej płytce, czyli na moich własnych paznokciach. Najpierw opiłowano płytkę i pozbyto się skórek, następnie nałożono jakieś utwardzacze i naświetlono paznokcie lampą. Następnie nałożono kolor, utwardzono i dano jakiś top. Później chyba znów naświetlanie i spokój.

Jaki kolor wybrać?
Nie mogłam się zdecydować, bo wybór był naprawdę spory a kolekcja się powiększa... Ostatecznie zdecydowałam się na niebieski z różowym w neonowych opcjach i pokazałam Wam efekt na facebooku. Ciężko jednak było uchwycić te odcienie na zdjęciu...


Ile trwa nakładanie hybrydy? 
Zależy ile gadasz z kosmetyczką ;) , ale około godziny chyba powinno się liczyć, mi bardzo szybko minął czas naświetlania, zwłaszcza, że były dwie lampy  :)


Jak z trwałością hybryd? 
Lakier trzyma się minimum dwa tygodnie (jest na to gwarancja), czasami dłużej. Mnie ostrzegano przed odrostami - nie wyglądają zbyt dobrze i wkurzają nerwowe osoby (czyli mnie). Słowem - jest to zabawa dla cierpliwych a czas pięknego wyglądu paznokci zależy od ich tempa wzrostu.

Gdzie zrobić hybrydy? 
Jeśli jesteś w stanie zrobić je sama i masz do tego sprzęt - możesz bawić się w domu. Możesz też zamówić jakąś mobilną kosmetyczkę jeśli masz sprawdzoną. W Bydgoszczy polecam gabinet Lakme  nie tylko z powodu cen, ale głównie ze względu na czystość w gabinecie i podejście do życia i klienta właścicielki :) Zresztą, jestem nią zachwycona od pierwszej wizyty o której już Wam pisałam przy okazji tematu jak doznać przyjemności.

Nie, nie jest to post sponsorowany - jestem baardzo zadowolona z usług i uważam, że takie miejsca należy chwalić :)

Jak zdjąć hybrydy?
Najlepiej w salonie. Nakłada się zmywacz do paznokci z acetonem, zawija paluchy w sreberka (całkiem jak świstak) i hybryda sobie odchodzi z płytki. Potem delikatne skrobanie (które może łaskotać) i lakieru na paznokciach nie ma :) Następnie odżywka i hybrydy przechodzą do przeszłości.

Jak wyglądają paznokcie po zdjęciu hybryd? 
Dobrze, chyba jak przed ;) Wyglądają o tak:


Czy jestem zadowolona?
Bardzo! Paznokcie wyglądały pięknie- niesamowicie się błyszczyły, nie miały żadnych odprysków i miały idealny żarówkowy kolor (którego zdjęcia nie oddają). Dodatkowo, co dla mnie bardzo ważne, podrosły chronione warstwami hybrydy. Niestety, zahaczyłam o kilka pazurków włosami i zerwałam je bo mnie irytowały. Ostatecznie chyba nic im nie zrobiłam ;)


Na instagramie wielu z Was podobały się te lakiery. Moim zdaniem brakuje tu niebieskiego neonu ;)


Póki co wróciłam do zwykłych lakierów. Nie mogłam się zdecydować na jeden kolor więc wyszło na to, że spędzam czas w towarzystwie takich żywych, neonowych kolorów :)  I po raz kolejny nie mogłam uchwycić tego "żywego" koloru:




Co sądzicie o hybrydach? Podoba Wam się opcja idealnych paznokci przez dwa tygodnie bez wysiłku? :) A może same robicie hybrydy w domu? 



4 komentarze:

  1. Kupiłam sobie zestaw i robię sama - moje naturalnie są w tragicznej kondycji, a dzięki hybrydom wyglądają estetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Błyszczyły :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze hybryd, ale opcja malowania paznokci raz na 2-3tygodnie kusi:)
    Tyśka może się znów spotkamy? :) Zapraszam na event, który organizuję:)
    https://www.facebook.com/myblogmypassion/photos/a.1032008833479516.1073741828.1020693704611029/1039289652751434/?type=1&theater

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baardzo chętnie, ale akurat ten dzień mam już zaplanowany :( Miło, że o mnie pamiętasz, mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja do spotkania :)

      Usuń