Spiżarnia Bydgoszcz

Szukając miejsca na śniadanie w Bydgoszczy przejrzałam kilka stron internetowych, jednak nic nie rzuciło mi się w oczy. Zapytanie na facebooku podało odpowiedź - Spiżarnia. 



 Spiżarnia to nowa restauracja przy Zbożowym Rynku. Istnieje dopiero dwa miesiące, chociaż już wcześniej bydgoszczanie mieli okazję poznać smak serwowanych przez nią dań w formie cateringu.






Zachowałam wizytówkę, bo namiary na kameralną salkę dla gości lub na catering do 200 osób z namiotami i innymi bajerami w Bydgoszczy może się kiedyś przydać ;)


Miejsce jest nowe, czyste, schludne i naprawdę przyjemne dla oka (szczególnie wpadł mi w oko żyrandol :P )

Ósma rano to raczej nie pora na szlajanie się po knajpach, ale właśnie mam lukę w swoim harmonogramie i czas na śniadanie.


Okazuje się, że w Spiżarni za niecałą dychę najem się do syta. Oglądam budynek z zewnątrz. W dni powszednie restauracja jest czynna już od 7:00, w weekend od 10:00.


 Nieśmiało wchodzę. Jestem jedynym gościem, kelner jest wyjątkowo miły i chętnie udziela odpowiedzi na każde pytanie. Jest gadułą, bardzo miły człowiek, taki radosny, uczynny, aż miło.  Czuję się tu przyjemnie i naprawdę mogę zostać aż do obiadu ;) Taka miła odmiana po zeszłym weekendzie, jednak bydgoska gastronomia ma to coś.


Zamawiam zestaw śniadaniowy - omlet z pieczarkami, warzywka i tosty. Mleko do kawy jest ciepłe i mogę sobie nalać go tyle ile chcę (nie wszędzie mam ten komfort) ;)  Mniaaam! Aż się muszę pochwalić na facebooku nowym miejscem w mojej Bydgoszczy!



W karcie moją uwagę przykuwa ciasto czekoladowe. Może to nie pora, ale co mi tam, proszę miłego pana o to czekoladowe cudo (jak się okazuje ma lekko pomarańczowy posmak) i kolejną kawę. Odpływam...


Dzisiaj, z okazji Pierwszego Dnia Wiosny możecie spróbować domowego ciasta czekoladowego (z domowym sosem czekoladowym!) lub jakiegokolwiek deseru 50% taniej. Naprawdę warto, jedzenie smaczne, tanie i nawet mój delikatny żołądek nie miał zastrzeżeń :) A! W niedziele mają tu zestawy obiadowe za niecałe 20 złotych, a dzieciaki do lat 4 jedzą rosołek z makaronem albo frytki za darmo :)


A to wszystko w ramach realizacji mojego założenia Rozpieszczam się sama :) Dlaczego do knajpy mam chodzić z kimś, skoro mogę sama? Co jakiś czas mi się należy ;)



PS Nie jest to post sponsorowany, co jakiś czas w samotności wybiorę się w polecane w Bydgoszczy miejsca i dam Wam znać co i jak. Póki co jestem pod wrażeniem :)

3 komentarze:

  1. Lubię zwiedzać miejsca w Bydgoszczy inne niż Sowa ;) Po tej recenzji czuję się skuszona i z pewnością się tam wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mały ten omlecik i te tościki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złożony na pół :) Wbrew pozorom nie takie małe - spokojnie się "nażarłam" :D

      Usuń