Poniedziałkowa piątka 2015 #2

Kolejny tydzień za nami, ten był pełen nowości :) Wybierając tych kilka kadrów znów zastanawiam się kiedy to minęło...





Spróbowałam zrobić bananowe muffiny:






Jak to mówią nie oceniaj po wyglądzie - zrobiłam smaczne zakalce, które tylko ja odważyłam się zjeść :P 


Świętowałyśmy Dzień Kobiet :)

Znów zaczęłam zauważać to, co dzieję się dookoła mnie. W ten sposób zauważyłam głos ludu: 


I pierwsze oznaki wiosny:





Nie wierzcie tym, którzy mówią o Bydgoszczy, że jest brzydka i jedyne co ma ładne to niemieckie budynki sprzed lat. Wszystko jest piękne, trzeba tylko umieć spojrzeć ;) 

Dworzec w Bydgoszczy nabiera kształtu! 








zachwycił mnie zachód słońca 

byłam też pszczółką





 Spróbowałam żelek Panda o czym już zapewne wiecie z mojego instagrama.

Spałaszowałam też prawdziwego sękacza :) Słyszałam, że podobno smakuje jak chałwa. W życiu! Smakuje jak dobre ciasteczka maślane. A to, że się połamał nie wpływa na smak ;) 


W domu czekała na mnie niespodzianka, czyli pierwsza przesyłka z poczty kwiatowej 


Nutka minionego tygodnia była już na facebooku i jest to: 



Jak Wam minął tydzień? 

2 komentarze:

  1. u mnie też już wiosna - widziałam pierwsze mlecze w lesie, krokusa i chyba prymulki w ogródku :) sękacza bardzo lubię, a pandowych żelków nie znam

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda tylko, że to nabieranie kształtów powoduje, że pasażer niekiedy wręcz powinien się teleportować na właściwy peron :P

    OdpowiedzUsuń