Zrobię to kiedyś... albo nie, teraz!

Miałam wiele celów. Chciałam zrobić wiele rzeczy ale zawsze coś mnie powstrzymywało. Nie miałam czasu, pieniędzy albo kompana do realizacji swoich pomysłów. A może to były tylko wymówki? 



W moim całkiem poukładanym, planowanym z organizerem w łapce życiu pojawiały się epizody "czegoś innego", ale dość szybko uciekały. Właśnie zdałam sobie sprawę, że takich ludzi, podświadomie bojących się działać w niektórych kwestiach, jest więcej. Tu nawet nie chodzi o prokrastynację. To, że nie chcę się uczyć do egzaminu nie oznacza wcale, że go nie zdam, przecież w końcu zacznę się uczyć, ogarnę i będzie z głowy. W przypadku zachcianek jest o wiele gorzej, bo gdzieś w środku coś mówi "działaj, już teraz" a potem do głosu dochodzi "nie, bo (i tu wstaw co Cię powstrzymuje)", czyli najczęściej jest to głupie, niedorzeczne, szkoda kasy, czasu, energii, czy cokolwiek. I planujesz, przekładasz, nie w tym miesiącu, w kolejnym, za dwa. W ten sposób mija rok albo dwa i jesteś wciąż w punkcie wyjścia. Nie oszukujmy się - jesteśmy świetni jeśli chodzi o wymówki ;)



Na pewno łatwiej jest usiąść z tyłkiem do powtórki słówek z angielskiego (przecież to się przyda i wszyscy to popierają!) niż wyjść na zajęcia, które w Twojej podświadomości są mało istotne. Tylko tak naprawdę kto o tym decyduje? Po to żyjemy, by czerpać z tego czasu jak najwięcej.
Nie ograniczajmy się, róbmy to, co może nam sprawić radochę. A jeśli mamy z tych momentów "przypałowe" zdjęcia - tym lepiej!


Nie wydaje mi się, by na tego bloga trafiał ktoś kto bardzo chce zaimponować innym swoim super życiem, więc nie będę pisać byście mieli centralnie w czterech literach modne w tym roku destynacje wczasowe i inne wyznaczniki "zajebistości".


 Nawet jeśli to hurraoptymizm - chcę, by ze mną pozostał. Zaczęłam działać i będę spełniać swoje marzenia! Bo mogę, bo już czas, bo chcę!



A jeśli coś chciałaś zrobić - zrób to. Teraz. Zadzwoń do studia tańca czy na basen zarezerwować termin, zapytaj o naukę bułgarskiego czy co tam w głowie siedzi. Nie przekładaj tego na potem, "potem" może nie nadejść. 



2 komentarze:

  1. Bardzo potrzebny i motywujący wpis. Większość z nas zachowuje się tak, jakby posiadał nieograniczoną ilość czasu na realizację planów.

    Jednak z drugiej strony nie traktowałabym niektórych zachowań jako wymówki. Często nawet przy dużej ilości pomysłów, trudno jest je zrealizować. Nie zawsze z przyczyn obiektywnych leżących po naszej stronie (patrz "nie chce mi się"), ale też tych na które nie mamy wpływu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie na wszystko mamy wpływ, ja też nie rzucę studiów i nie zacznę realizować swoich szalonych pomysłów, ale to na co mamy wpływ nie powinno już być odkładane ;)

      Usuń