Poniedziałkowa piątka #33

Bardzo dziwny tydzień. Pełen negatywnych emocji, ale po co o tym pisać? Pozytywne chwile się zdarzały każdego dnia i  będę się ich kurczowo trzymać! :)



Miałam nie jeść słodyczy i podjąć wyzwanie ćwiczeniowe, jednak ten tydzień ogólnie zaliczam do dość smutnych i nerwowych. Mój blog ma być motywacją, dlatego nie będę o tym pisać. Skupię się więc na takich miłych aspektach jak zakończenie praktyk. Uczniowie ocenili mnie bardzo pozytywnie, przez co uśmiech nie chce zejść mi z twarzy. O praktykach jeszcze będę pisać, bo wspomnień jest mnóstwo :)

Uroczyście oświadczam, że rozpoczął się już sezon na kubek termiczny. Szukam godnego następcy mojego poprzedniego kubka,(już Was pytałam o jakiś sprawdzony model), ten widoczny na zdjęciu nie ma szans na takie miano :(



Regional Geographic znaleziony w bibliotece wywołał mnóstwo wspomnień... tyle lat minęło odkąd pisałam i robiłam zdjęcia wraz z innymi z  Juvenkracji! 


Bydgoszcz ma się wzbogacić o nową burgerownię. Nie mogę się doczekać! 


Co prawda kawa nie moja, ale wyszły cztery warstwy, a nawet pięć :) Jak zwykle Beyrouth! 



 Nutka tygodnia: 



PS Play znów ma mnie w nosie, więc po raz kolejny nie mam w domu neta...  Za co płacę i gdzie ucieka transfer?

4 komentarze:

  1. a kiedy otwarcie Burgerowni? jestem małym łakomczuchem burgerowym ale na razie nic nie pobije Burger parku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "wkrótce", więc czekam z niecierpliwością :D

      Usuń
  2. Ojej, wybrałabym się na jakiegoś porządnego burgera. Chociaż ceny mnie trochę przerażają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teeż, chociaż mój głód burgerowy raz już został zaspokojony :)

      Usuń