Kosmetyczny piątek - maseczka do twarzy

Chyba przegapiłam moment, w którym moja nastoletnia, mieszana cera stała się ciut starszą, bardziej suchą. Zorientowałam się dopiero, gdy była meega przesuszona. Zmieniłam żel do twarzy, krem i ostatnio coraz bardziej zacieśniam więzi z maseczkami do twarzy. 



Ogólnie jestem trochę taką ignorantką kosmetyczną. Mało wiem, mało używam. Powoli to się zmienia, dzięki Waszym blogom i moim wpisom takim jak pust(a)ki kosmetyczne czy kosmetyczny piątek. Dzięki takim wpisom powoli zaczynam ogarniać swoje kosmetyki i mogę wszystkie informacje zebrać w jednym miejscu :)

 Krok po kroku zmierzam ku rozsądnej pielęgnacji, choć bardzo ciężko przychodzi mi celebrowanie rytuałów kosmetycznych. To całkiem jak z pełnym makijażem- rzadko mi się chce i najczęściej staram się na ważne wyjścia i zimą, by porcja podkładu i pudru ochroniła twarz przed wiatrem.

Ale, wracając do maseczek - w szafce już czekają kolejne nabytki.  Układając je w koszyczku przypomniałam sobie, że przecież dostałam maseczkę do twarzy przy okazji ostatniej wizyty u kosmetyczki. 

Odkopałam maleństwo i od razu otworzyłam:

Perfecta maseczka regenerująca na twarz, szyję i dekolt
lipidy zbożowe + sole mineralne, do każdego rodzaju cery
edycja limitowana, próbka nie do sprzedaży 

Konsystencja : kremowa
Zapach: delikatny, przyjemny 
Skóra: nawilżona, ale nie świeci się jak po poprzedniej maseczce



Któraś z Was wie może, gdzie ją można kupić? Używałyście? Jak wrażenia? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz