Poniedziałkowa piątka #27

Ten tydzień był wyjątkowy. Mam mało zdjęć i są one monotematyczne. Nie chcę jednak, by blog był miejscem na wylewanie zbyt dużej ilości żali. 


Po to tu jestem, by móc się motywować, zobaczyć swoje postępy, czasem zostawić odrobinę ciętej riposty czy jadu. Pozbyłam się ostatniej niewyrzniętej ósemki. Nie był to miły zabieg, w dodatku do teraz wyglądam jak ktoś, kto miał bliskie spotkanie z jakimś bokserem. Zdjęcia mam głównie z cyklu "papki dla ludzi z obitą twarzą po ataku rzeźnika szczękowego" i wrzucałam jakeiś na Instagram, więc nie ma sensu ich powielać.


Z przyjemnych chwil - pozwiedzałam lumpeksy i wyhaczyłam kilka maleństw cieszących me serce :


Będę nieskromna i przyznam, że bardzo lubię moje nogi w obu spódniczkach (chociaż w sumie to kocham całe swoje ciało, ale niech już będzie) :)


Jednocześnie chciałabym podziękować za wsparcie, które od Was otrzymałam. Niby to tylko ekstrakcja (choć w mojej pamięci widnieje jako rzeźnia) i niby nic takiego, a Wasza wirtualna "obecność" i wsparcie naprawdę wiele mi dały. Nie spodziewałam się, że będzie mnie tu tak dużo i że będziecie się mną tak życzliwie interesować. Powoli wracam do formy, więc mam nadzieję, że jesteście gotowi na kolejną dawkę pisaniny! :)

Jak Wam minął tydzień? 

9 komentarzy:

  1. Strasznie Ci współczuję, sama miałam niedawno leczenie kanałowe i okropnie bolało, ale to i tak zapewne nic przy wyrywaniu niewyrośniętego zęba!

    Mam nadzieję, że szybko wrócisz do życia i będzie Cię tutaj więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracam, wracam :D To drugi ciulowo ułożony ząb do dłutowania ale pierwszy tak masakryczny przebieg :D Czuję, że będziecie mnie mieć dość :P

      Usuń
  2. znam ból usuwania, co prawda szóstek, ale nie zazdroszczę :( mnie ratował tylko ketonal... grunt, że masz to z dziąsła :) w ramach nagrody dla dzielnego pacjenta:
    http://www.przypinki.pl/index.php?products=product&prod_id=4700
    enjoy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Ketonal nie działał już po drugiej dobie, co gorsza nie mogłam przełykać i bolało mnie ucho (WTF?! Tyle złości od kości w moją stronę?!), szyja spuchnięta, migdały też- wszystko po tej jednej stronie :D W porównaniu z ósemkami górnymi, które trochę wyszły (by się je dało złapać) godzinne dłutowanie z kości nie należy do przyjemnych :P

      PS Chyba sobie taką przypinkę zamówię i wkroczę z nią na zdjęcie szwów do kliniki, ale będą mieli miny :P

      Usuń
    2. zrób to! dzięki Tobie nie zejdzie im uśmiech z twarzy :)

      Usuń
  3. powinnam uczyć się od Ciebie miłości do swojego ciała ;)
    mnie właśnie boli ósemka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nienawidziłam go :P Nawet wpadłam na to, by opisać jak to zrobić (nie jest to tak proste jak zjedzenie czekolady) :) Jeśli chodzi o ósemki - jestem już ekspertem :D U mnie nie miały szans wyjść, więc wszystkie były do odstrzału. A że krzywo leżą, są zaklinowane, blisko nerwu? "Takie ryzyko, to medycyna" :P Jak Cię boli na samą myśl to nic takiego, ale jak pobolewa - lepiej sprawdzić, nie bagatelizuj, bo ósemki to cwane zęby są, w dodatku są podobno bardziej podatne na uszkodzenia :O

      Usuń
  4. Każdy czasami przechodzi trudne chwile, ale mam nadzieję, że niedługo wyjdzie słońce :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, już wychodzi :) Dzięki :)

      Usuń