Poniedziałkowa piątka #26

Dzisiejsza poniedziałkowa piątka to mnóstwo zdjęć. Było dużo dobrej zabawy, słodkiego lenistwa i oczywiście pysznego jedzenia. 


Dawno w tym przybytku nie byłam :)



W poszukiwaniu Zappa kupiłam coś innego  (oryginał znaleziony i od razu wrzucony na mój instagram)


Być nad morzem i nie zjeść ryby? Niewybaczalne!


Za ładny uśmiech zostawiłyśmy panu z pizzerii serduszko :P




A to drugie (choć mięso było za słone): 



Nie zabrakło słodkości

Jeśli odwiedzacie Sztutowo polecam Bar Rybny "Łosoś"




Zwykle nie narzekam na kawę, ale gdy ktoś na pytanie o desery pyta "jakie sery?" a na prośbę o latte macchiato (znajdujące się w karcie) pyta co to jest i w dodatku wygląda jak stereotypowa barbie to przepraszam, ale ulegnę stereotypowi...
Chyba jednak mają Internet:


Jabłecznik + sorbet malinowy = nie lubię

A tutaj  Kąty Rybackie bar Kormoran - dużo i tanio :)

Ryba z ziemniakami i surówką - porcja dla konia, wszystko naprawdę smaczne :)

Czy to prawda, że ilość kropek na piwie oznacza ile razy było przeterminowane i przelane do innej puszki? Jedyne wypite piwo i taki pech? 

A to ja (jakby ktoś Wam mówił, że jesteście białe jak ściana to pamiętajcie, że damy się nie opalają :P )







Udało nam się także zobaczyć zachody słońca 










Nie obeszło się bez minispięć, ale kto by się tym przejmował? :)

Jak Wam minął tydzień? 

12 komentarzy:

  1. Uwielbiam gofry! :-) A ryba nad morzem dobra? Czuć różnicę? Aha i ładny kapelusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko nad morzem smakuje :D Dziękuję, kapelutek kupiłam w Kątach (i tym razem nie pojechał nigdzie beze mnie), miło mi, że nie tylko ja dostrzegam w nim "to coś" :)

      Usuń
  2. Wowwww ale wam zazdroszczę :) Kocham być nad morzem !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My sobie też zazdrościmy :D Ale opaleniznę mam taką szarą :O

      Usuń
  3. aż mi się na wspomnienia zebrało :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne to nasze polskie morze.. Cieszę się, że mam do niego tak blisko, a po przeprowadzce jeszcze bliżej :) No i rybka nad morzem smakuje inaczej, to trzeba przyznać, ale może to tylko wina naszego myślenia? :)
    Napiszesz coś więcej o samym Projektorze, zajęciach z dzieciakami itd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! Myślę, że może to być dość długi post :) Póki co łap : http://itysia.blogspot.com/2014/01/wolontariat-czas-bezcenny-czy-stracony.html :) Myślę, że jeszcze w tym tygodniu uda mi się napisać z czym jeść moją ulubioną formę wolontariatu :)


      PS Rybę jem dość rzadko a sól morska wzmaga apetyt, myślę, że to jest wina tego "smaku" i zazdroszczę bliskości z morzem :D

      Usuń
  5. na czym polega ta lumpeksowa akcja? wybieramy sie razem na jakieś łowy? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne zachody :)
    nigdy nie zostawiałam serduszek na talerzu ;D kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Serduszko? Och, Wy Romantyczne Bestie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne fotki :D Jest ryba, jest pizza, jest gofEr... Wakacje nad morzem możesz uznać za udane i kompletne :D

    OdpowiedzUsuń