Poniedziałkowa piątka #25

Za każdym razem, gdy wybieram zdjęcia do poniedziałkowej piątki zastanawiam się kiedy to minęło... Miniony tydzień wyglądał tak: 

 

Kolejne podróże w krainę smaku zaprowadziły mnie do musu owocowego :)

Co ciekawe, stojąc pod kinem otwierałam tymbarka, który proponował mi

Może do kina? 

 I kolejny mus, bo kobiety podobno mają problem z podejmowaniem decyzji :)


Miałam okazję po raz kolejny pozwiedzać Bydgoszcz



Jakbyście chcieli zjeść pizzerinkę to polecam koło szpitala Jurasza :)

Zakochałam się : 


czy mój nowy wybranek nie jest cudowny ? Taki duży i miękki :)


Miałam też okazję zwiedzić Głęboczek

Wściekłe zwierzęta atakują, by zdobyć chipsy :)

Piliście podpiwek Jędrzej? Smak chyba zbliżony do kwasu  chlebowego :)

Kawa + góralek = hiszpańska gramatyka :)

Ale spokojnie, kanapki też jadłam :)

Łapałam też kolejne radości (zachód słońca też raduje)

Z cyklu łapanie ciekawych tekstów:


I na koniec cukierki z Biedronki :D Nazwa ładna, smak taki sobie (do kawy ujdzie) :)


6 komentarzy:

  1. Nigdy nie piłam kwasu chlebowego :D Jak smakuje ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak to opisać, myślę, że lepiej będzie jak spróbujesz, bo "dziwnie" nic Ci nie powie :(

      Usuń
  2. widziałam w biedronce tą wielką butelkę budyniu (?). jadłaś ten deser? :)
    miś jest suuper ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jadłam jeszcze :) Wieem, ogromny misiak, kiedyś o takim marzyłam :P

      Usuń
  3. Szkoda, że niewyraźne napisy na kapselkach ;c
    Napisz pod spodem tego drugiego, co tam Ci tymbarkowe przeznaczenie powiedziało.
    Góralek? Z hiszpańskim? Tak się teraz je ;d? ...że Góral z Hiszpanii xd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ten sam "Może do kina?" :) Nieee góralek + gramatyka :D

      Usuń