Kosmetyczny piątek #5

Po raz kolejny skusiłam się na maseczkę. Tym razem jest to kremowa maseczka do ceru suchej firmy Soraya. 


10 minut na... skuteczną regenerację - brzmi dobrze? Zastanawiałam się nad tą saszetką chwilę, ale jedno opakowanie wystarcza na 2 aplikacje, więc nie musiałam już dłużej myśleć :) Lidl po prostu wodzi na pokuszenie a ja biedna się na to nabieram.



+kremowa konsystencja
+brak intensywnego zapachu
+chyba nawilża
+cena

-świeciłam się po niej jak bombka :)

Może nie mam wystarczająco suchej skóry, by używać tej maseczki, ale przede mną jeszcze trzy aplikacje :)





Używałyście tej maseczki? Sprawdza się u Was? Może coś robię nie tak? :O


A na weekend zostawiam Wam nutkę, która za mną chodzi  klik. :)

1 komentarz: