Poniedziałkowa piątka #12

Zajrzałam do telefonu by wybrać zdjęcia z tego tygodnia. Zaskoczyło mnie, że jest ich baaardzo niewiele.


W związku z tym nie ma sensu rozdzielać kadrów na poszczególne "działy" :

Szaleństwo z rogalikami i dżemem :)




Zjadłam dupę baranka - pszenny chleb nie jest zły, widać o mnie dbają, bym nie umarła z głodu :)


Próby nauczenia się - podejście ente :)


Jakieś ciasto, niby tradycyjne, acz kupione :



Najsmaczniejsze były orzechy nerkowca <3 

 Moje ulubione cukierki w nieco innej wersji :

Odkryłam taką zabawkę i stwierdziłam, że idealnie oddaje przeżycia minionego weekendu :)



Poza tym lenię się, próbuję zmotywować do życia i wpierdzielam kanapki z chrzanem żurawinowym, taki szał! 

3 komentarze:

  1. aaaa przedostatnie zdjęcie om om om <3

    OdpowiedzUsuń
  2. hej znalazłam Twój blog na wizażu, jak opowiadałaś o praktykach w Hiszpanii z Animafest Experience.
    Czy mogłabyś się do mnie odezwać? Jadę na praktyki w tym roku i byłabym bardzo wdzięczna za rozmowę.
    Pozdrawiam!!

    tynka9@op.pl mój mail.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, u mnie to ostatecznie nie wyszło, przełożyłam na kolejny rok :)

      Usuń