Poniedziałkowa piątka #10

Przeglądając zdjęcia utwierdzam się w przekonaniu, że poniedziałkowa piątka to bardzo dobry pomysł :) Wybieranie kilku kadrów i tych najważniejszych wydarzeń uzmysławia mi jak wiele jest tych dobrych...



#1 Storczykowe nawadnianie 
Na razie nie pokazuję mojego podopiecznego, gdyż podcinałam go kilka razy (za każdym razem przysychał od góry, mimo, że już wypuścił dwa nowe pędy!) i pokażę Wam go gdy już będzie miał piękne kwiatki :)
W każdym razie martwiłam się o niego, przeczytałam setki wypowiedzi na forach i w sumie nic nowego nie wiem...

Przy nawadnianiu wrzuciłam mu pałeczki nawozowe zgodnie z instrukcją na opakowaniu :




A teraz czekam aż moje maleństwo urośnie :) 

#2 Zrobiłam bajzel w kuchni 

I to wielokrotnie, co oznacza, że spotkałam się z piekarnikiem :) Niestety, nie wyszło jak początkowo chciałam, ale w sumie wyszło całkiem smacznie. A ile biszkoptu na stole dookoła!



I pierogom uległam, bo chodziły za mną z kapustką na słodko :) 


 Fanty na mieście :


Chwile na okienkach : 

Słynna kanapka z chorizo wygląda tak 




Nie próbuj pleść warkocza z porwanych niteczek z ciasta francuskiego z myślą "uratuję to"


#3 Wiosna 

w domu dzięki przecenie w Lidlu i na rowerze - dopiero 12 kilometrów, ale chyba jednak wolę rower niż bieganie :)




#4 Language Challenge w praktyce

W końcu zrobiłam coś z angielskiego innego niż oglądanie filmu :) Więcej informacji o wyzwaniu tutaj i nadal zachęcam Was do dołączenia!



#5 Oszalałam na punkcie - robienia papki ze wszystkiego :) Widać oprócz mąki można dać mi też sprzęt do ręki i dalej będę brudzić w kuchni. Na szczęście już doprowadziłam wszystko do porządku, ale ile radości przy pichceniu i tworzeniu chaotycznego bajzlu!


Tyyle cukru rozwaliłam 

Ale lody wyszły pyszne :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz