Poniedziałkowa piątka #7

Coraz szybciej mija mi czas, natłok wszystkiego bywa męczący, ale muszę zrobić podsumowanie zeszłego tygodnia by móc napisać co się u mnie zmieniło :) 


#1 Powrót na praktyki

Obserwacje gimnazjalistów są fascynujące. Szczególnie gdy jeden z nich wrzeszczał za mną w sklepie "hiszpański k****!" Jego mina na mój widok - bezcenna :) 


# 2 Kulinarne ekscesy 

 Tęsknię za Hiszpanią, więc "paella po polsku" odsłona kolejna!




#3 Odkrycie tygodnia
A nawet miesiąca - biedronkowe grzanki, prosto ze słonecznej Hiszpanii! :)






 #4 Chwila dla siebie

To po raz kolejny odwiedzenie mojej ulubionej knajpy, jeszcze trochę i będę ambasadorką tego miejsca :P




Dałam się namówić na hiszpańskie wino (iście hiszpański tydzień, prawda?) :
Moje różowe, ale to chyba wiadome ;)


#5 Oszalałam na punkcie 

Pieczenia! Miałam szał. Efekt? Trzy ciasta + wieczorna sobotnia pizza. Jest moc! 







Przed :



i po :

Formy do pizzy z Lidla polecają się na sobotnie wieczory :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz