Zabiłam go... czy to tylko moje wrażenie?

Moja imieninowa niespodzianka sprawiła mi ogromny uśmiech na twarzy i mimo, że kilka róż już dogorywa, ze dwie trzymają się świetnie. Zastanawia mnie jednak storczyk... 


Jeśli chodzi o kwiaty kiedyś chciałam je hodować, ale fiołki i inne takie szybko przestały mnie kręcić. Marzyłam o białych lub czerwonych różach w doniczce i tak mijały kolejne lata a ja nie miałam tyle odwagi, by przygarnąć takowe do domu. Za to dostałam jakiegoś dziwnego kaktusa i gwiazdę betlejemską (nienawidzę tych dziadów, w okolicach moich urodzin jest ich od groma i więcej). Gwiazdy nie podlewałam w ogóle - zajmował się nią mój Tata i gdy uschła, w ramach protestu, zostawiłam ją do Wielkanocy i z impetem wyrzuciłam na śmietnik. Z kolei kaktus... Cóż, sugerowanie mi, że tylko on się utrzyma w moich rękach skończyło się tak, jak można było przewidzieć - podlałam go kilka razy a potem stwierdziłam, że go nie chciałam i zobaczymy po jakim czasie wyschnie. Skubany, trzymał się dzielnie. 

Teraz z kolei mam dziwne wrażenie, że albo nie mam ręki do kwiatów, albo nie odpowiada im klimat u mnie.

Storczyki zawsze podobały mi się u kogoś. Mają piękne kwiaty, więc jestem przekonana, że wymagają  dużo zaangażowania. Od ponad tygodnia w moim domu mieszka phalenopsis i biegam koło niego jak jakaś frustratka. Niby czytam mnóstwo wskazówek i postępuję zgodnie z nimi a on i tak marnieje. To znaczy gubi kwiaty. Wyglądały one dziwnie a ja szukałam po kolei miejsca w domu, w którym kwiatu byłoby dobrze. W dodatku wydaje mi się, że ma mało podłoża (za mało?) a korzenie za bardzo wystają z obu stron, ale co ja tam mogę wiedzieć, skoro to mój pierwszy chciany kwiatek doniczkowy, niby niewymagający a i tak mnie stresuje? 
 Mam jednak nadzieję, że to tylko zwykłe przekwitanie kwiatów a nie jakieś zmarznięcie/ przegrzanie/ przelanie/ przesuszenie/ niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać. 





Kilka dni później storczyk wyglądał tak :


A dziś wygląda tak : 
Podobno liście są bardzo istotne, mają kilka uszkodzeń mechanicznych, których pewnie nie zauważono przy wyborze, ale poza tym chyba wyglądają dobrze :)

Chyba już schną, jeden w ogóle się nie pokazał... 


Tyyyyle informacji! ;)


Wasze rady chętnie przyjmę, bo podobno nadmierne dbanie też nie jest wskazane, a skoro już dostałam takie cudo, to chciałabym, by przeżyło :)


6 komentarzy:

  1. Przede wszystkim przestań go tak przestawiać z miejsca na miejsce. Storczyki nie lubią stać na bezpośrednim słońcu, ale w miejscu, gdzie jest dosyć jasno. "Podlewamy" go kiedy widzimy, że korzenie są srebrzyste - wstawiamy doniczkę do wody, moczymy pół h i koniec. Mój stoi na parapecie i otwieram tam czasem okno i opadły pączki, bo go przewiało :) a podłoże jest ok. Korzenie, które wystają to korzenie powietrzne, tak ma być :) Jak będziesz miała za suche powietrze w pokoju, to zaczną schnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie myślałam, niby dobry jest parapet wschodni, ale u mnie jest to kuchnia, więc chyba kiepski pomysł. Dokładnie tak go dziś podlałam, dałam na parapet, na grzejnik położyłam wilgotny ręcznik i czekam. Tylko o ile te korzenie u góry nie budzą moich obaw o tyle dolne trochę tak. Dzięki za pomoc!

      Usuń
  2. Ja mam storczyka i już kwitnie 3 tygodnie :) kupiłam go trochę w złym stanie, a tutaj się mu poprawiło. Po pierwsze po zakupie najlepiej nie podlewać go z tydzień, bo w sklepach zazwyczaj dają za dużo wody. Ja mojego podlewać raz na tydzień - szklanka wody, maks dwie. Wlewam mu to do miseczki, wstawiam go na jakieś 15 minut u wyciągam, jak coś wycieknie jeszcze na spodem to wylewam, korzenie nie mogą stać w wodzie. A to, że mało podłoża to dobrze, storczyki w naturze rosną na drzewach, nie potrzebują dużo wody. U mnie stoi na wschodzie, w kuchni akurat :) i trzyma się bardzo dobrze. Ja mam go w przezroczystej doniczce, jak widać, że jest jeszcze para wodna, która osadziła się wewnątrz to nie trzeba podlewać, a jak nie ma pary to czas go podlać :)
    Ponoć, żeby ponownie zakwitły można ich nie podlewać przez dłuższy czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam w przezroczystej doniczce :) I dokładnie tak go podlałam :D Tylko, że on zdeka opadł i się martwiłam, czy może przemarzł? W końcu zimno było jak do mnie jechał :)

      Usuń
  3. storczyki się rzadko podlewa, i nie od góry :) tylko wstawia do miski z wodą, on sobie sam ją czerpie. tak raz na dwa tygodnie starcza w zupełności. no i nie przestawiaj kwiatka, bo poczuje się "omamiony", tak jakbyś człowieka przerzucała z miejsca na miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zrobiłam :) Chciałam tylko, by znalazł swoje miejsce, ale chyba już wybrałam odpowiednie :) Dziękuję za rady :)

      Usuń