Nowy rok, nowi my?


10...9...8...7...6...5...4...3...2...1... 0 !!!!!Wszystkiego najlepszego! Szczęśliwego Nowego Roku!!! Rozlega się wokół, a w głowie kotłuje się milion postanowień. Schudnę, nauczę się angielskiego, zadbam o siebie, rzucę palenie, będę co tydzień pływać...


źródło: freehdwallpapers.com

A Ty? Co postanowiłeś sobie w zeszłym roku? Czy dotrzymałeś słowa?

Rzekomo psychologowie namawiają nas do podejmowania wszelakich postanowień, zwłaszcza na początku roku. Ale tak naprawdę, gdy minie euforia, lekko pogłębiona przez wino musujące, zapominamy o tym, co postanowiliśmy. Możliwe, że po prostu znudziło nam się na przykład codzienne bieganie. Przypomina to założenie dziecka, że od nowego roku szkolnego (lub nowego semestru) będzie ładnie pisało w zeszycie i ćwiczeniach, odrabiało lekcje na czas i uczyło się z zajęć na zajęcia. Zapomina o tym po jakimś tygodniu od obiecania sobie (lub rodzicom) poprawy i wraca do stanu poprzedniego. Tak samo wygląda nasza chęć poprawy wywołana zmianą kartki w kalendarzu na nowy, cudowny rok następny. Co zmienia ta jedna cyferka więcej przy tych czterech oznaczających rok? Niewiele. Jeśli chcemy coś zmienić - zmieńmy. Ale pod jednym warunkiem - od dziś. Nie od jutra, nie od nowego roku, lecz od dzisiaj. Chcemy rzucić palenie? Wyrzućmy papierosy i zapalniczkę i nie palmy. Bez wypalania ostatniego papierosa, bez solennych przyrzeczeń. Powiedzmy to głośno i się tego trzymajmy. Znajdźmy też towarzystwo, osobę, która będzie nas wspierać w wytrwaniu, osiągnięciu celu. Otoczenie, gdy dowie się, że podjęliśmy jakieś wyzwanie, może nam pomagać, ale też... nie dowierzać i utrudniać, szydzić.

Postanowienia, które robimy pod wpływem impulsu, nieprzemyślane, nie mają zbytniej szansy na wygraną. Są one bowiem w pewien sposób wymuszone - każdy je robi więc i ja muszę. Nic bardziej mylnego. Świadomość, że nie sprostało się własnym założeniom jest bolesna, może powodować spadek pewności siebie. Odwrotnie jest w przypadku, gdy postawimy sobie jakiś cel i sukcesywnie będziemy do niego dążyć aż do momentu osiągnięcia go.

Idealne postanowienie na rok 2014 ? Brak postanowień. A może właśnie większa ich ilość? Ale tych stawianych i realizowanych w innych momentach niż ta przełomowa, sylwestrowa noc. Wszak postanowienie braku postanowienia także jest postanowieniem, więc przeczy samemu sobie. Zatem bez postanowień życzę wszystkim dużo motywacji na każdy dzień, by nikt nie musiał nic postanawiać, lecz po prostu żyć i czerpać z nowego roku 2014 mnóstwo pozytywnej energii.

4 komentarze:

  1. jeśli jesteś z Bydgoszczy, to dołącz na facebooku do stronki blogerki kujawsko-pomorskie
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładne masz to zdjęcie w nagłówku! sama robiłaś?:)

    OdpowiedzUsuń