Październik w kilku kadrach

Praktycznie całe życie w jednym miejscu. Tysiące wydarzeń. Setki osób. Dzisiątki wspomnień. Miliony luk w pamięci. Jakoś ostatnio pomyślałam, że czas zacząć zapisywać wspomnienia. Pomyślałam też, że po to mam bloga, więc...


Co miesiąc wrzucę tu kilka zdjęć i je podpiszę - dzięki temu będę wiedziała co się działo i nie będę miała życia "przed półmaratonem" i "po półmaratonie". Może uda mi się więcej zachować przed zapomnieniem (podobnie jest z tekstami, które co jakiś czas się tu pojawiają i też nie znikają, więc zamysł był chyba całkiem niezły). I pokażę Wam moje łupy (wiem, że czasem się przydaje wiedza co gdzie można kupić).

Zacznę kobieco!


Zakupy w biedronce : 
Pojemnik na sałatkę - tania rzecz a cieszy. Sałatka się komponuje idealnie w to czerwone cudo i nie muszę jeść tylko kanapek przez cały dzień, który spędzam poza domem. W zestawie jest widelec i pojemnik na sos (wiecznie mi wypada z pokrywki, dobrze, że dodałam sos do warzyw)... 




Kolejne cudo biedronki - nektar owocowy. Skład sprawdzony, można pić. Jakby ktoś chciał - mam zdjęcia składu (chyba już na wszystkim sprawdzam, łącznie z ogórkami- wiecie, że do niektórych dodają acesulfam k? ohyda!). Jestem w trakcie tworzenia wielkiej listy "co można jeść by nie umrzeć?" :D


Zamiast słodyczy: winogrona z biedro (chyba dwa razy była promocja na takie ogromne grona): 




I przy okazji złapałam w kadr zestaw na przeziębienie :)


 W minionym miesiącu pokochałam jeszcze mocniej lidla :


Ciastka już dawno zjedzone - kocham korzenne <3 Zapewne kupię jeszcze wieeeeele razy :) Zielona herbata to kolejne cudo, którego zapach mnie fascynuje, więc kolejny żel i maseczki trafiły do mojej szafy. Jeszcze nie używałam, ale jak użyję pewnie coś tu skrobnę na ich temat :)

Gdzieś po drodze wstąpiłam do Empiku i w końcu zaopatrzyłam się w zestaw do wina (zawsze były problemy z korkiem i już któryś rok miałam dostać w prezencie i w sumie kupiłam sama i nie żałuję) :) Testowanie już niedługo, ciekawe jak będzie wyglądać w butelce :D


Zaczęłam i skończyłam praktyki obserwacyjne w szkołach. Będzie o tym na blogu zapewne wiele razy, teraz kilka kadrów ze szkoleń (oczywiście obowiązkowych) :

Strasznie mi się spodobały te ciasteczka, może powinniśmy sobie przykleić takie uśmiechy ? ;)


Dobra, o półmaratonie już było :)



O jesieni też pisałam a raczej pokazywałam jak wygląda w moich oczach o tu. Ale z każdą porą roku będzie coraz lepiej - będę się cieszyć z ich uroków i tyle! :D


 Z cyklu odprężenie : 
Różowe wino - podobno uwielbiane przez kobiety? 

 Przez cały październik w netto mieli promocję na gniewosza, w końcu się skusiłam na jednego (choć piwa nie lubię)...




Natknęłam się także na kwiatka : 



Maszyna pożarła mi kasę (i mam traumę). Pewnie wiedziała, że za dużo kawy piję...



A właśnie, jak już jesteśmy przy kawie - skorzystałyśmy z promocji Mc Donald's i dostałyśmy darmową kawę :D Była mała i całkiem niezła, w dodatku mnóstwo osób na nią czekało. W takim przypadku okienko między praktykami a zajęciami nie jest takie złe :) 



Zrobiło się chłodniej i mój wysłużony kubeczek znów wrócił do łask :


W kieszeni mieściły się też...



O mojej ulubionej kawiarni już pisałam klik, ale powróciłam tam z Leną  (to z nią uczyłyśmy dzieciaki w ramach projektora) :)



I to chyba tyle :) Paznokcie się kiepsko prezentują, bo cały miesiąc były piłowane na krótko, potem odrastały i znów się łamały. Teraz po raz kolejny spiłowałam na zero bo znów gdzieś trzepnęłam środkowymi i wyglądają jakby mi je wściekła istota żarła :O

6 komentarzy:

  1. Nie żeby coś, podobno kawy pijesz dużo, ale tego wina było też tak nalane od serca... ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze ujęte - od serca :) Co sobie będę żałować, w końcu mam tylko jedną Tysię do kochania! :D

      Usuń
  2. uwielbiam takie posty, zdjęcie z ciasteczkiem szczególnie mnie rozbawiło :D aż się buzia cieszy na jego widok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się uśmiech namalował, jakoś łatwiej było znieść ten ból marnowania czasu :D

      Usuń
  3. a ile kosztował ten pojemnik na sałatkę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Około 7 złotych, ale ma widelec i pojemnik na sos, więc się skusiłam :P

      Usuń