Gadżeciarstwo czy funkcjonalność?

Zauważyłam, że na wielu blogach pojawiają się co jakieś czas listy zachcianek, które poszczególne osoby mają nadzieję zrealizować. Ostatnio totalnie mnie zakręciło na punkcie czytników e booków, zatem o kilka słów o nim.



Co prawda robię niekiedy listy tego, co muszę i chcę kupić, jednak zwykle są to rzeczy w zasięgu mojego portfela. Preferuję też, by były to funkcjonalne przedmioty. Tu jednak muszę się przyznać do jednego - chyba lubię gadżety.

Nie wydaje mi się, by czytnik e booków był mi niezbędny, ale z drugiej strony to niezłe urządzonko, które może zastąpić mój telefon. Chyba na czytniku lepiej się czyta? I tak sobie siedzę, myślę, analizuję i sama nie wiem... Lubię mieć cel do którego mogę sobie dążyć by w końcu go spełnić.

Czytacie e booki? Do tej pory byłam im przeciwna, wolałam papier i książkę tradycyjną. Z drugiej strony gdy pomyślę, że moje kserówki na zajęcia i inne papiery mogę zamienić na jeden czytnik kusi mnie to niezmiernie.

I kolejne pytanie - macie czytnik? Jaki? Mówią, że Kindle jest przereklamowany, ale podobnie mówią o iphone'ach. W sumie o wszystkim można tak powiedzieć. Ale czy jest inna firma, która da mi nowy sprzęt jeśli ten, który kupię u nich zepsuję? Może znów spadnie/ złamie się/ zostanie uszkodzony w inny sposób?
Jakieś propozycje? Porady? Nie odsyłajcie mnie na stronę swiatczytnikow, bo jeszcze bardziej zgłupieję. A póki co powzdycham sobie jeszcze ;)

Zdjęcia z sieci :



14 komentarzy:

  1. Macie- Kindle 3. I nie wyobrażam sobie innego. Jak dla mnie ma wszystkie funkcje, których potrzebuję, rewelacyjną baterię i przeżył 1 upadek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylu szczęśliwych posiadaczy kindla! Zastanawiam się jeszcze, bo w sumie z pdfami jest podobno kiepsko na czytnikach (?)

      Usuń
  2. Hej!

    Mam czytnik (nie Kindle, ale innej równie dobrej jakościowo firmy) i nie korzystam w ogóle z niego:P.
    Jednak wolę książki w wydaniu papierowym, a jak coś mam w PDFie to jednak na lapku wygodniej jest go przeglądać.

    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie niezbyt mam ochotę targać lapa ze sobą do autobusu a na telefonie jakoś mnie zaczęło ostatnio denerwować :( Niby też wolę papierowe, ale jak pomyślę o tych notatkach, kserówkach, podręcznikach do słówek i gramy to potrzebuję odmiany :D

      Usuń
    2. Mało chyba jest osób, które są na nie, jeśli mają czytnik z e-Ink'iem. Zakładam, że masz taki właśnie, a nie z ekranem LCD?

      Fakt, że książki w wydaniu papierowym mają coś w sobie. Ta faktura, ten zapach... Ale po przeczytaniu X książek na Kindlu przestajesz za tym tęsknić. Dalej to lubisz - przynajmniej ja. Pokój w domu mam zawalony 'normalnymi' książkami, jak wracam na święta to po nie czasami sięgam. Ale na co dzień - kindle. Ewidentnie.

      Usuń
  3. Macie - Kindle keyboard, wiec juz model sprzed ładnych kilku lat. Najlepiej wydane pieniądze od długiego czasu. Moja mama nie mogła tego zrozumieć, po cholerę mi ten Kindle. A kiedyś bardziej niedawno powiedziała, że nawet by takiego chciała. ;)

    Tylko Kindle. Ale ostrzegam. Kupisz, zakochasz się, świat przestanie istnieć. Wciąga lepiej niż niejedna używka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogłam tego zrozumieć dopóki nie odkryłam, że książki elektroniczne są tańsze i mogą być szybciej w moich rękach niż papierowe. I nie mówię tu o książkach czytanych dla przyjemności ale do nauki języka, bo ceny trochę z kosmosu ;)

      Usuń
  4. Mam Kindle keyboard i Classic. Polecam. Jak cokolwiek sie stanie to amazon wysyła bez zbędnych pytań nowy, warto dopłacić za to niz miec jakos tani czytnik;)
    Gadżeciarstwo mnie dopada tez, iPoda iphone iPada wszystko mam haha bo jak mi sie ubzdura to musze miec i koniec.
    Wiadomo papierowe książki są niezastąpione ale lubie jak jadę na urlop czy jadę pociągiem i moge wybrać spośród 500 książek a nie jedna co wzięłam akurat do torby a np mi nie przypasuje. Ceny na Amazonie nie są kosmiczne bo są książki od 59-1.99funta juz wiec nie jest to wcale dużo. Papierowe książki mam ale trzymam te ktore naprawdę lube a resztę mam na Kindle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak jeszcze ze mną nie jest, ale jeden iphone służy mi za czytacza książek i ipoda a drugi normalnie za telefon. Jest to powoli niewygodne i uciążliwe i tak sobie myślę, czy kupić kindla czy nie :P Pozostaje tylko kwestia pdf'ów :)

      Usuń
  5. Ja tam nie jestem za czytnikiem, wolałam kupić sobie tablet. Nie mam pojęcia czy mój tablet odczyta wszystkie pliki tekstowe jak czytnik, ale pdfy tak. Poza tym tablet służy mi także do przeglądania internetu, oglądania filmów, nauki języków. Z resztą mam w planach napisać post u siebie na blogu na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do neta, filmów etc wystarcza mi telefon, chociaż anki na iphone to droga zabawa i nadal nad tym myślę - kupić tę apkę czy nie :D
      Jakoś ciągnie mnie do czytnika :P

      Usuń
  6. Czytnik to fajna sprawa. Ja co prawda wolę papierowe książki, ale mój chłopak ma Nooka i bardzo go sobie chwali.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam Kindla Classic, dostałam jako nagrodę. Chociaż wolę tradycyjną książkę to uważam Kindla za genialne rozwiązanie - cienki, nie męczy oczu, możesz wrzucić tyle książek ile chcesz. Książki niestety nieco się niszczą od noszenia w torbie wiec przy okazji moje serce przestało krwawić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kocham czytniki :) dzięki temu nie noszę ze sobą sterty książek czy notatek :) Ostatnio wymieniłam swojego wysłużonego Onyxa x61s na Pocketbooka 623 touch lux i nie mogę się od niego oderwać :D (światełko na prawdę jest przydatne) :D

    OdpowiedzUsuń