Wrażenia z pierwszych praktyk + konkurs dla tłumaczy

Wczoraj wieczorem padłam jak mucha. Fizycznie jestem wyczerpana, psychicznie lepiej nie pisać. Jesień nadchodzi, buro się robi i ot- masz babo placek. Ale taki słodki, z cynamonem ;)

Studia 
Złe samopoczucie na szczęście nie jest wieczne i w końcu wyspana zasiadłam do laptopa by napisać Wam co i jak. Jak wspomniałam (pisałam o tym już? na peeewno) studiuję język hiszpański w Nauczycielskim Kolegium Języków Obcych (tak, to te, które mają być zlikwidowane do 2015 roku, moje też podzieli los "niechcianych"), co wiąże się nie tylko z brakiem możliwości powtarzania roku, lecz także z odbyciem praktyk nauczycielskich.

W tym tygodniu obserwowałam lekcje jednej z nauczycielek, które mają zajęcia także z nami na kolegium. Mam baaaardzo dużo refleksji i pytań. Wszystkie umieściłam w arkuszu obserwacji (papiery! wszędzie papiery! :)  może zamiłowanie do nich w końcu się przyda?), choć pewnie jestem jedną z nielicznych osób, które w ogóle chcą na takie praktyki chodzić. Wątpliwości zrodziło mi się mnóstwo i pewnie dopiero w trakcie pracy zostaną rozwiane przez nauczyciela zwanego Życiem. 

Nie będę Wam tu narzekać na gimnazjalistów, też miałam przyjemność być jednym z nich, bardziej obawiam się utrzymania dyscypliny w ogóle - we wszelkich przedziałach wiekowych, bo jestem po prostu za miękka by bezwzględnie wyegzekwować od uczniów cokolwiek. Trzeba to zmienić! Choć jeszcze nie wiem jak...

Bieganie
Za tydzień Półmaraton, jestem w ciemnej pupie, motywacja mi siadła, kondycja też, nastroju nawet ciacho nie poprawiło i za chwilę siadam do francuskiego i języków w ogóle. Nie wspominając o milionie zajęć i zadanek na magisterce, na której wszyscy chyba oszaleli.  STOP!

Motywowanie
W moim tyglu miało być miło. A zatem - wszystko się uda jak zaplanowałam, ze wszystkim się wyrobię, magisterka do grudnia będzie gotowa, szkolenia i praktyki miną jak z bicza strzelił, dzieciaki będą się uczyć na zajęcia dodatkowe, pogoda dopisze, w kuchni będą nowe eksperymenty i jeszcze się czas na spacery znajdzie. 

Zatem zaczynam od już - jak wspomniałam, czekają na mnie języki :)

Konkurs 
Skoro już wprowadziłam odrobinę Utopii czas na informację o konkursie dla tłumaczy. Chyba najlepiej będzie jak odeślę wszystkie osoby zainteresowane angielskim biznesowym tutaj

Możesz mnie zobaczyć 
tutaj (bo znów nie chce się dodać w oknie) - żeby nie było wątpliwości, że istnieję :)

2 komentarze:

  1. Zupełnie niezwiązane z Twoim postem powyżej, ale ciekawi mnie, czy byłaś i próbowałaś? :P http://cjg.gazeta.pl/CJG_Bydgoszcz/1,110523,14760930,Testujemy_restauracje__czyli_jak_zjesc_duzo_i_dobrze.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) Co gorsza zdziadziałam zupełnie i jem głównie w domu - wiem co jest w środku i dobrze smakuje. Zawiodłam Cię?

      Usuń