By tę szarość dnia zdławić

Ranek, budzik wyrywa mnie ze snu. Ledwo przytomna idę do kuchni, wstawiam wodę na herbatę i znikam w łazience. Co mnie napadło? Po co mi to wszystko? Mogłabym jeszcze spać. Mogłam sobie jeszcze więcej wziąć na głowę! Jak wrócę wracam do łóżka! 

Niestety, nie śpię po powrocie. Jest jeszcze tyle do zrobienia. A w miejscu X nie załatwiłam sprawy Y. I chodziłam jak wariatka i się denerwowałam na brak organizacji. I na zepsutą drukarkę w punkcie ksero i jeszcze na odwołane praktyki i na miliony innych powodów. Same I. 

Cztery wdechy i wydechy, uśmiech na twarz i jedziemy z koksem. Pięknie świeci słońce. Ptaki wesoło ćwierkają. Kierowca autobusu się uśmiechnął. Ktoś zapytał o godzinę. Jakaś pani potrąciła mnie i przeprosiła (dożyłam tego momentu, gdy zamiast na mnie wrzeszczeć przepraszają i uśmiechają się w autobusie! o jejku!), ludzie mnie mijają i nie mają już na twarzach takiego zniechęcenia.  Powoli opuszcza mnie złość.

Rutyna, nadmiar obowiązków, nerwy, jeszcze więcej stresu i nerwów, plus dodatkowe obowiązki. Do tego dorzućmy przesilenie jesienne, kichających na nas ludzi i pretensje wszystkich wokół i nas samych. Do nas i do innych. Robi się tragicznie. A jeszcze tyle trzeba zrobić. Chcemy być perfekcyjni, robić wszystko na już, na wczoraj i z jak najlepszym skutkiem. Może warto czasem zwolnić? 

O, właśnie mi się przypomniały kasztanowe wygłupy sprzed  3 lat. Jest co wspominać :
OO kasztanki! 

Masz, podzielę się! 

Nie chcesz? No weeź, bo mi przykro...

To nie! Nauczę je latać!

Ha! Latają!
A takie nerwy... Po co wspominać? Przecież nie ma po co, nawet trochę wstyd, że człowiek reaguje jak furiat. Dlaczego tak rzadko się uśmiechamy? Dlaczego zapominamy o tym, by się czasem bawić? Odkryć w sobie dziecko? Chcę znów się cieszyć jak kiedyś...więc BĘDĘ! 
Tyle czasu minęło, czas znów uśmiechać się tak często jak wtedy! 

2 komentarze:

  1. mega pozytywne zdjecia :)
    Bardzo wazne cieszyc sie wlasnie nawet z drobnostek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im jesteśmy starsi tym trudniej o pozytywną energię. I o zdjęcia też, z roku na rok mam ich coraz mniej i coraz mniej mnie na nich... Czas to zmienić! :)

      Usuń