O modnej "motywacji"

Poniżej wklejony tekst jest moją własnością z poprzedniego bloga (o którym pisałam tutaj). Jeśli chcecie zobaczyć jak zapowiadało się moje pisanie zapraszam tu. Niestety nie ma możliwości jego reaktywacji, bo ani maila ani hasła nie pamiętam i wszelkie odzyskiwania nie przyniosły efektu.

źródło: Internet

Motywacja, motywowanie, techniki motywacyjne, sposoby motywacji i mogę tak wyliczać do jutra. Problem tkwi w naszym słomianym zapale. Jak go wzmocnić, by podpalony ogień nie tlił się by w końcu zgasnąć lecz rozpalił wielkim i trwałym płomieniem?

1. Zdefiniuj cel - wiadomo, że chcesz się nauczyć języka. Każdy chce. Postaw sobie teraz realne cele np. codziennie nauczę się jednego słówka, obejrzę/ przeczytam cokolwiek w obcym języku.

2. Planuj z głową!  Nie ma sensu zakładać, że wykonasz np. 15 czasochłonnych czynności mając niewiele wolnego. Podziel zadania na ważne, pilne i mniej istotne- zrób listę i się jej trzymaj.

3. Znajdź w sobie energię by wykonać zadanie. Najłatwiej jest uczyć się języka (i czegokolwiek innego), gdy nam się chce, jest to dla nas przyjemne i mamy cel, który także miło się kojarzy. Wiadomo, że szybciej nauczysz się niemieckiego by dogadać się z przystojnym Niemcem, który wpadł Ci w oko niż na zajęciach z tego języka prowadzonych przez obrzydliwą Helgę ;) Wymyśl, czego chcesz dokonać.

4. Pozytywnie wzmacniaj swój cel, czyli nagradzaj się za wykonane zadanie. Nauczyłaś się 20 nowych słówek z francuskiego? Świetnie, możesz obejrzeć ulubiony serial/ zjeść kawałek czekolady czy zrobić cokolwiek, na co miałaś ochotę a czego sobie odmawiałaś.

5. Otaczaj się danym językiem. Wiadomo, praca, obowiązki i tak dalej - nie ma kiedy i za co wyjechać. Masz jednak Internet, który jest kopalnią materiałów! Włącz sobie obcojęzyczne radio, przeczytaj artykuł w gazecie/ na stronie internetowej. Zmień język w telefonie na ten, którego się aktualnie uczysz. Im więcej słyszysz, widzisz, rozmawiasz tym lepiej dla Ciebie.

6. Znajdź wsparcie. Wiadomo, nawet najlepsi mają chwile zwątpienia. Zapłacenie za kurs wcale nie motywuje do uczęszczania na zajęcia. To znaczy... początkowo owszem (przecież zapłaciłam!), jednak po jakimś czasie machamy ręką na wydane pieniądze (przecież już i tak ich nie mam) i rezygnujemy. Poszukaj osób, które tak jak Ty uczą się np. japońskiego i kontaktuj się z nimi. Wymieniaj materiałami, przeżyciami, rozmawiajcie, poprawiajcie swoje błędy, powtarzajcie zagadnienia, które już opanowaliście. Takie wspólne uczenie się ma wiele plusów, z których dziś wymienię właśnie ten motywacyjny - jak jednej osobie się nie chce to druga ją mobilizuje!

2 komentarze:

  1. Małe podsumowanie tego, czego oczytałam się w ciągu wakacji :D Dokładnie tak, to ten słomiany zapał jest wszystkiemu winny! :x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro opiszę co nieco :) Faktem jest, że większość teorii wciąż się powtarza i wałkowany jest Gotlieb, Wygotsky i cała masa ludzi związanych z edukacją wszelaką :)

      Usuń