Głód buntu

źródło: wordpress.com

Zastanawiałeś się kiedykolwiek, co jesteś w stanie poświęcić dla dobra idei? Myślałeś kiedykolwiek nad tym, by sprzeciwić się obowiązującym regułom w imię dobra ogółu? Jak sądzisz, byłbyś w stanie przezwyciężyć swoje pragnienie i głód, albo nawet skazać się dobrowolnie na śmierć po to, by udowodnić światu, że rządzący się mylą?

Bobby Sands to postać, która przeszła do historii i zainspirowała Steve'a McQueena do stworzenia filmuGłód, dzięki któremu otrzymał wiele nominacji do rozmaitych nagród filmowych. Za swój debiut reżyser otrzymał między innymi nagrodę im. Carla Foremana dla najlepszego brytyjskiego reżysera, scenarzysty lub producenta za debiutancki film czy Złotą Kamerę dla najlepszego debiutanta. Więcej informacji na temat nagród.

Akcja toczy się w więzieniu Maze w Północnej Irlandii, w którym poznajemy problem traktowania tamtejszych więźniów politycznych (działaczy Irlandzkiej Armii Republikańskiej) jak zwykłych zbrodniarzy z powodu zarządzenia premier Margaret Thatcher. Osadzeni buntują się przeciwko temu i organizują strajk kocowy- zamiast tradycyjnych pasiaków okrywają się jedynie kocem. Dodatkowo nie opuszczają swoich cel, czego wynikiem są straszne warunki panujące w nich- ściany ubrudzone fekaliami i resztkami jedzenia, lęgnące się robactwo.

W ramach protestu więźniowie usuwają nieczystości poprzez wylewanie ich przez szparę pod drzwiami. Wszędzie panuje brud. Przebywający tam są tragicznie traktowani - bici, poniżani, strzyżeni pod przymusem, myci za pomocą mioteł... W końcu jednak decydują się na strajk głodowy, który jest ich jedyną nadzieją na odmianę losu.

Dialog Bobby'ego Sandsa z duchownym jest jedyną sceną w całym filmie, w którym zostaje wypowiedzianych tak wiele słów, bowiem dziełem rządzą obrazy. To one ukazują sytuacje, emocje, a nawet zapachy, ponieważ plastyka obrazowania jest co najmniej wybitna. Z tego powodu nie polecam Głodu osobom delikatnym, gdyż może być dla nich zbyt drastyczny.

Ukazanie głodówki głównego bohatera jest wyjątkowo dosadne. Widz może zobaczyć determinację Sandsa odmawiającego przyjmowania pokarmów. Co więcej- przeżywa to razem z nim, kilogram po kilogramie. Wydaje się być nieprawdopodobnym, by przez 66 dni walczyć z głodem w imię wyższej idei. Mdleć, walczyć z chorobami, ranami ropnymi, osłabieniem, omamami, wymiotować krwią, patrzeć na cierpienie rodziny tylko po to, by pod koniec tej wędrówki umrzeć razem z innymi towarzyszami niedoli...

Głód z pewnością pasuje do tegorocznego tytułu AFF-ERY, który brzmi kino buntu. Po zakończeniu seansu wielu widzów pozostało na fotelach, a po twarzach było widać, że obraz zrobił ogromne wrażenie na widowni. Jest to bardzo drastyczny film, ale na szczęście te brutalne sceny były przeplatane bardziej stonowanymi, dlatego mi się podobał. - mówi Magda. Jestem lekko zszokowana, ale na pewno trzeba podejść do tego z dystansem- dopowiada jej koleżanka Maria.

reżyseria: Steve McQueen
scenariusz : Steve McQueen, Enda Walsh
muzyka: David Holmes Leo Abrahams
zdjęcia: Sean Bobbitt

Obsada:
Bobby Sands - Michael Fassbender
Ray Lohan - Stuart Graham
Matka Raya - Helena Bereen
Strażnik więzienny - Larry Cowan
Ojciec Moran - Liam Cunningham

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz