Zaśmiecone miasto

Miałam pisać o tym, co związane z językami. Planowałam cały cykl związany z zapamiętywaniem, aktywacją i tak dalej. I tak zrobię, ale cykl będą przeplatały inne posty. Za dużo się dzieje, muszę skomentować a w końcu TU jest moje miejsce na operowanie słowami.


Piątek. Bujam się przez całe miasto. Uwielbiam komunikację miejską. Przesiadki, czekanie na mój ukochany środek transportu. Coś mnie tym razem uderzyło, ale nie wiedziałam co. Jeden przystanek, drugi... piąty... co jest?! Dziewiąty. Śmieci! Nie pasuje mi obraz za oknem. Dlaczego? Na każdym przystanku leży co najmniej jeden czarny worek ze śmieciami. Ogromny worek, nie takie tradycyjne 60 litrowe maleństwo! Liczę - dwa worki, jeden wór, zapchany jeden śmietnik, drugi, trzeci. Matko! Co się dzieje? Syf nieziemski. Ok, jeden worek rozumiem- jakiś ciołek nie chciał płacić za wywóz. Ale tyle? Zdjęcia nie zrobiłam. O sprawie zapomniałam.

Wtorek. Ta sama trasa, te same widoki. Żalę się znajomemu. Odpowiedź? Nie zauważyłaś wcześniej, bo to od co najmniej dwóch tygodni tak jest. Pewnie myślałaś, że ktoś wyrzucił a to sprawa miasta. Wybrali najtańszą firmę i przyjeżdżają o wiele rzadziej niż poprzednicy! 

No chyba żart? Nie dość, że mam chwilowy kryzys patriotyzmu (nie tylko lokalnego), to jeszcze syf na przystankach sprawia, że wzbiera we mnie chęć mordu. Smród nieziemski, w końcu mamy lato. O wyrzuceniu czegokolwiek do tych ślicznych minipojemniczków nie ma mowy. Wykałaczki bym nie zmieściła a co dopiero chusteczkę! Wściekam się. Przecież podróżni widzą ten bałagan, co to ma być?!

Środa - powoli wory znikają. I tak dałam upust swojej złości na miejskim facebooku. Już mi lepiej.


Swoją drogą ustawa śmieciowa i zachowanie władz burzy każdego- wszyscy mają coś do powiedzenia na ten temat. A ja zastanawiam się po co uczono nas segregacji odpadów, skoro niewiele osób się stosuje do tych zasad. Nie wspominając już o tym, że bajzel dookoła nas jest w jakiś sposób wpisany w naszą mentalność- w końcu wszystkich = niczyje, prawda?

2 komentarze:

  1. Cała ta ustawa wg mnie wprowadza bardzo niekorzystne zmiany, no ale co poradzić :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy taką mentalność a nie inną. I urzędasów-biurasów. Każdy tylko o sobie myśli :)

    OdpowiedzUsuń