Grubasy

Jeśli choć raz wydawało Ci się, że ważysz za dużo, a wszelkie próby zrzucenia kilogramów kończyły się porażką i powrotem do objadania się wieczorami...
Jeśli choć raz zdarzyło Ci się narzekać na swój wygląd i wstydzić się swej nagości... obejrzyj koniecznie film Grubasy Daniela Sáncheza Arévalo.
Jest to niezwykła opowieść o kompleksach spowodowanych ograniczeniami i wymaganiami narzucanymi przez społeczeństwo na każdego z nas. Historia piątki tytułowych grubasów zmagających się z nadwagą, odrzuceniem i kultem szczupłego, zgrabnego, pięknego ciała, opowiedziana w sposób ciepły, zabawny, lecz jednocześnie - zmuszający do myślenia.

Film obfituje w nagie sceny, które niejednego widza mogą wprawić w osłupienie, a nawet budzić obrzydzenie. Zgodnie z dewizą nic co ludzkie nie jest mi obce nagość ludzkiego ciała ma na celu nawiązanie kontaktu z widownią - wszak każdy z nas wygląda podobnie po zdjęciu ubrań. To nie tylko kwestia nadwagi, ale też, a może przede wszystkim, postrzegania siebie przez pryzmat utartych schematów.

Arévalo porusza w swym dziele wiele trudnych tematów współczesnego świata - homoseksualizm, brak zrozumienia w rodzinie, miłość, umiłowanie kobiecego ciała, a nawet techniki manipulacyjne stosowane w marketingu. - Najbardziej wzburzył mnie wątek, w którym jeden z bohaterów nie mógł zaakceptować zmienionego ciała swojej partnerki. Przecież to normalne, że kobieta w ciąży tyje! - emocjonuje się Ania po projekcji filmu. - Poza tym podobało mi się, że inni  widzowie reagowali bardzo żywiołowo na sytuacje, które widzieli na ekranie. 

2 komentarze:

  1. Widziałam ten film i też opisałam go u siebie na blogu. Dużo można o nim napisać, ale wywarł na mnie ogromne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miały tu powoli lądować kiedyś stworzone recenzje i z czasem na pewno pojawią się nowe. Póki co będę odgrzewać kotlety, by teksty nie zniknęły. Film z pewnością godny uwagi (wcale nie kierowałam się językiem ;D )

      Usuń